czwartek, 27 lutego 2014

piękna apokalipsa


Oglądam Notes for an Epilogue Tomasa Dezso. I porównuję z wcześniejszym Here, Anywhere. To w zasadzie jeden i ten sam projekt. Patrzcie – mówi Dezso – Nikt tu się nie buntuje przez rozpadem! Życie odchodzi z godnością! Jest w tym apokaliptycznym geście jakaś wrodzona czystość i precyzja. Ludzie współpracują z czasem. Jeszcze trochę i rozmontują całą postkomunistyczną Rumunię. Zostaną tylko skały, krystaliczne, zimowe powietrze i rzeki. Nie wiem, czy to HDR-owy efekt czy wszechobecna mgła, ale oglądam te prace i myślę sobie: Tak. Tak mógłby wyglądać koniec. Tylko sól, szron i rdza. Kamień i szron. Tak właśnie. Jak u Krynickiego. Bo też Krynickiego wierszy zdają się być zdjęcia Dezso najlepszą ilustracją.

Całość tu: Notes for An Epilogue




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz