środa, 20 marca 2013

art point


W poniedziałek wernisaż Dumitru Oboroca i Kataryny Zdjelar. W ArtPoint na Universitadtstrasse. Dwie instalacje wideo, kilka kadrów z serii „planking”. Bida z nędzą. Nic z tego nie wynika poza samym eventem. Wypić, najeść się, nagadać. Jestem tym wszystkim głęboko zniesmaczony. Poraża mnie małość wszystkiego, z czego dziś robi się sztukę. I tu nie chodzi, broń Boże, o rangę przedmiotu (przestrzeni); po Kantorze z pamięcią, z odpadkami, ze śmietnikiem można zrobić wszystko, chodzi mi mianowicie o brak zaangażowania, o pracę „na odpierdol”, elementarny brak szacunku wobec widza. Z drugiej strony, jeśli ten widz ”łapie przynętę”, jeśli natenczas angażuje się, wysila, natęża wszystkie swoje władze poznawcze, „bo tak wypada”, „bo nie wypada nie rozumieć, nie odnieść się”, to dowód, że o niego dbać nie warto.


1 komentarz:

  1. Na odpierdol są nie tylko same "dzieła", są również towarzyszące im przynęty, idee, "motywacje".

    OdpowiedzUsuń